Jako dziecko i nastolatka nie lubiłam wody. Po prostu mi nie smakowała. Niegazowana była gorsza od kranówki, a gazowanej nie piłam bo "anginy można dostać" ;) Z czasem gdzieś tam obijały mi się o uszy informacje, że człowiek jest "z wody" to i wodę pić powinien, wtedy nagle i cera i figura cud miód, nic tylko taszczyć przy sobie baniak. Mimo to wody dalej nie piłam, mało tego nie przepadam też za herbatą więc moje dostarczanie organizmowi jakichkolwiek płynów ograniczało się do talerza zupy i maksymalnie trzech kubków herbaty/soku (!). Tak było do teraz.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spróbuj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spróbuj. Pokaż wszystkie posty
środa, 6 maja 2015
Podejmij wyzwanie!- czyli jak przełknąć 8 szklanek dziennie
Jako dziecko i nastolatka nie lubiłam wody. Po prostu mi nie smakowała. Niegazowana była gorsza od kranówki, a gazowanej nie piłam bo "anginy można dostać" ;) Z czasem gdzieś tam obijały mi się o uszy informacje, że człowiek jest "z wody" to i wodę pić powinien, wtedy nagle i cera i figura cud miód, nic tylko taszczyć przy sobie baniak. Mimo to wody dalej nie piłam, mało tego nie przepadam też za herbatą więc moje dostarczanie organizmowi jakichkolwiek płynów ograniczało się do talerza zupy i maksymalnie trzech kubków herbaty/soku (!). Tak było do teraz.
sobota, 2 maja 2015
Nowa odsłona bloga
Witajcie!
Po dość długiej przerwie udało mi się nareszcie doprowadzić bloga do porządku. Mam nadzieję, że nowy wygląd spodoba się Wam tak samo jak mi :) Wkrótce zabieram się do pracy-będzie więcej recenzji, więcej życiowych wpisów, sporo fotografii, a wszystko to przy kocim mruczeniu w tle :)
Zapraszam!
niedziela, 1 lutego 2015
Grudzień-podsumowanie miesiąca
Grudzień był miesiącem typowo...kanapowym :) Bynajmniej nie z mojej własnej woli, a z powodów zdrowotnych.. Kto jeszcze był w szpitalu w grudniu- ręka w górę! :D Grudzień był też miesiącem pełnym prezentów z czego bardzo się cieszę bo prezenty dostawać uwielbiam (zwłaszcza niespodzianki), ale też równie mocno lubię obdarowywać innych. Jeśli ciekawi Was co dostałam i co jeszcze ciekawego działo się w grudniu i styczniu to zapraszam do czytania :)
niedziela, 4 stycznia 2015
Session?- don't panic!
Styczeń i luty są tymi magicznymi miesiącami, kiedy nagle wszystko musi być na wczoraj, a doba ma nagle godzinę a nie 24. Można to na szczęście wszystko "ogarnąć" i przedrzeć się przez stertę notatek i obliczeń :)
wtorek, 9 grudnia 2014
Listopad- podsumowanie miesiąca
Dopiero co zaczął się nowy rok akademicki, a tutaj już listopad za nami. Czas leci jakby spadał z bardzo wysokiej góry i dni uciekają z prędkością światła. Dzięki temu skłoniłam się do napisania poniższego postu. Zapraszam do czytania :)
czwartek, 23 października 2014
Brak skrętu- jak z loków przejść w fale/proste włosy
Moje włosy wraz ze zwiększającą się długością, mają tendencję do utraty skrętu. Na dzień dzisiejszy tak na prawdę w ogóle się nie kręcą, za to w porywach układają się w fale. To wymusiło na mnie zmianę podejścia do moich włosów, a konkretniej do ich stylizacji.
niedziela, 5 października 2014
Za co kocham jesień?
Lubicie jesień? Bo ja bardzo :) Jest to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Uwielbiam wychodzić rano i móc odetchnąć świeżym, mroźnym powietrzem. Uwielbiam bajecznie kolorowe liście, ptasie klucze na wieczornym niebie i cudowne mgliste krajobrazy o wschodzie słońca.
czwartek, 2 października 2014
Włosowa aktualizacja-wrzesień
Nieco spóźniona wrześniowa aktualizacja, oraz podsumowanie mojego olejowego wyzwania :) (więcej o tym TU)
Kiedy zaczynałam świadomą pielęgnację włosów miałam mega powera żeby olejować włosy przed każdym myciem tym bardziej, że efekty były widoczne niemal natychmiast. Potem zwykle w okresie 30-stopniowych upałów odpuszczałam takie zabiegi po to aby na chłodniejsze dni znów chodzić z tłustym kokiem :) W tym roku dostałam olejowego lenia i kompletnie odpuściłam. Włosy robiły się coraz bardziej "puchate" i suche co było powodem powrotu do korzeni włosomaniactwa czyli oleju :D I bardzo się z tego cieszę.
Kiedy zaczynałam świadomą pielęgnację włosów miałam mega powera żeby olejować włosy przed każdym myciem tym bardziej, że efekty były widoczne niemal natychmiast. Potem zwykle w okresie 30-stopniowych upałów odpuszczałam takie zabiegi po to aby na chłodniejsze dni znów chodzić z tłustym kokiem :) W tym roku dostałam olejowego lenia i kompletnie odpuściłam. Włosy robiły się coraz bardziej "puchate" i suche co było powodem powrotu do korzeni włosomaniactwa czyli oleju :D I bardzo się z tego cieszę.
wtorek, 16 września 2014
Kiedy włosy są dla Ciebie, a kiedy już nie
Będąc na urlopie zastanawiałam się nad swoimi włosami. Jakie są już długie, czy dalej zapuszczać, czemu się puszą, dlaczego się nie kręcą itd.. I do czego doprowadziły mnie te rozważania? A no do tego, że palnęłam się w czoło i pomyślałam: daj sobie siana. Moja przygoda z włosomaniactwem trwa już ponad dwa lata i wiele w tym czasie się zmieniło.
czwartek, 15 maja 2014
Spróbuj: to tylko kilka minut dziennie
Ostatni razem nauczyliśmy się 70 nowych słówek z niemieckiego :) 10 dziennie brzmi zdecydowanie mniej niż 70 tygodniowo, jakoś łatwiej się zmobilizować ;)
środa, 30 kwietnia 2014
Włosowa kolej rzeczy
Jakiś czas temu dokonałam wyrwania siwego włosa. Wyrósł sobie centralnie na środku linii zaczynającej grzywkę i iście złowieszczo mienił się w żarówkowym świetle. Włos był gruby, przypominający żyłkę, a jego kolor zaczynał się od mleczno białego po ciemnobrązowym kończąc. Najbardziej zdziwiło mnie, że cebulka była jakby oblepiona i to na długości około 1cm. To skłoniło mnie to wysnucia wniosku, iż był to po prostu "dziki włos".
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Spróbuj: 10 słówek dziennie
Istnieje wiele na prawdę dobrych, rozwojowych blogów. Wchodzę czasami na taki blog, poczytam, przejrzę, myślę sobie że super sprawa, że warto by spróbować się rozwijać, przecież życie jest jedno i nie ma co kisnąć na kanapie. A potem odpalam co innego albo gaszę przeglądarkę.
Marzy mi się nauczyć całkowicie płynnie niemiecki, chociaż podstawę angielskiego, podnieść jakość robionych przeze mnie zdjęć... jak to się mówi?
Spróbujecie? :)
Marzy mi się nauczyć całkowicie płynnie niemiecki, chociaż podstawę angielskiego, podnieść jakość robionych przeze mnie zdjęć... jak to się mówi?
Samo się nie zrobi
Dlatego od dzisiaj przez cały tydzień zamierzam uczyć się dziennie 10 słówek po niemiecku.Nie ważne z jakiego działu, nie ważne czy wcześniej je znałam czy nie. Po prostu pierwsze 10 słówek jakie przyjdzie mi do głowy:- biurko-der Schreibtisch
- lapmka- die Lampe
- telefon- das Handy
- laptop- das Laptop
- książki- die Bücher
- zeszyt- das Heft
- teczka- die Aktentasche
- obiad- das Abendessen
- czytać- lesen
- spacerować- spazieren
Spróbujecie? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



